Wydrukuj tę instrukcję i miej zawsze w samochodzie. Może dzięki niej uratujesz czyjeś życie. Jeśli będziesz świadkiem wypadku drogowego, to nie bój się podejść do rozbitego samochodu. O tym, czy ofiary przeżyją, mogą decydować sekundy...
Nie bój się podejść do rozbitego samochodu, wcale nie wybuchają tak często jak na filmach. Na wszelki wypadek sprawdź, czy wokół nie rozlała się benzyna, wyłącz stacyjkę, a jeśli to możliwe także akumulator. Potem szybko wezwij pogotowie. Jeśli nie masz telefonu, zatrzymaj przejeżdżający samochód i poproś o powiadomienie lekarza.
Nie próbuj od razu wyciągać ofiary wypadku z samochodu. Najpierw sprawdź, czy oddycha i czy puls jest wyczuwalny. Bicie serca można sprawdzić na obu tętnicach szyjnych. Lepiej nie dotykaj ich opuszkami palców - możesz w ten sposób wyczuć własne tętno.
Jeśli przez 5 sekund puls jest niewyczuwalny, serce przestało bić. Wtedy musisz zacząć reanimację, od twojej pomocy zależy życie ofiary. Gdy poczujesz nawet słabe tętno i oddech, nie wyciągaj rannego z samochodu. Poczekaj na karetkę pogotowia. Jeżeli ma uszkodzony kręgosłup, możesz zrobić mu poważną krzywdę.
Sprawdź, czy ofiara wypadku krwawi. Kiedy z rany płynie jasnoczerwona krew w rytmie pracy serca, oznacza to krwotok tętniczy. Uciśnij tętnicę między sercem a raną. Bezpośrednio na ranę nałóż wyjałowioną gazę, potem gruby gazik, warstwę waty i bandaż elastyczny. Krwawienie zatamuje opaska uciskowa, pasek materiału o szerokości 4-5 cm, którą zakłada się na udzie lub na ramieniu kilka centymetrów powyżej rany. Postaraj się krwawiącą kończynę unieść lekko do góry. Co parę minut poluzuj opaskę na 2, 3 sekundy i znów zaciśnij.
Kiedy ciemnoczerwona krew wypływa ciągłym, nie pulsującym strumieniem, nastąpił krwotok żylny. Załóż opatrunek uciskowy bezpośrednio na ranę.
Jeśli ranny nie oddycha i serce przestało bić, musisz wyciągnąć go z samochodu. Zanim to zrobisz, sprawdź, czy nogi ofiary nie ugrzęzły w rozbitym wozie. Delikatnie odciągnij głowę opierając ją na swoim ramieniu i obejmij tę osobę od tyłu, chwytając za ramiona. Ułóż rannego na plecach na twardej powierzchni i zacznij reanimację, czyli sztuczne oddychanie i masaż serca.
Podtrzymaj jedną ręką szyję ofiary, a drugą odciągnij głowę do tyłu. Uważaj, by podbródek nie oparł się o szyję, bo wówczas zamknie się tchawica i ranny się udusi. Zanim przystąpisz do sztucznego oddychania, delikatnie odchyl głowę rannego i sprawdź, czy w ustach nie ma czegoś, co zatyka drogi oddechowe.
Jeżeli tak, musisz je oczyścić. Potem zaciśnij nos ofiary wypadku dwoma palcami, weź bardzo głęboki wdech, szeroko otwórz jej usta i pompuj powietrze aż do momentu, gdy uniesie się klatka piersiowa. Za moment klatka powinna znów opaść. Powtórz zabieg trzy razy, jak najszybciej. Jeżeli klatka piersiowa unosi się i opada, a serce bije, dalej rób sztuczne oddychanie w tempie 15 do 20 oddechów na minutę. Gdy poszkodowany zacznie oddychać sam, stale sprawdzaj jego oddech.
Kiedy natomiast tętno jest niewyczuwalne, musisz jak najszybciej zacząć masaż serca. Wystarczą trzy minuty zatrzymania akcji serca, by doszło do uszkodzenia mózgu.
Uklęknij przy rannym na wysokości jego klatki piersiowej. Połóż obie dłonie, jedną na drugiej na dolnej połowie mostka (kość w samym środku klatki piersiowej) w ten sposób, by palce nie dotykały żeber. Wciśnij mostek na 2,5-3 cm i zwolnij ucisk. Piętnaście razy uciśnij mostek co 9-11 sekund, potem zrób dwa wdechy metodą usta-usta, znów uciśnij 15 razy mostek i powtórz dwa wdechy.
Co minutę sprawdzaj, czy wróciło tętno. Jeśli masz kogoś do pomocy, zastosujcie inną technikę, jeden wdech, pięć uciśnięć, jeden wdech i znów pięć uciśnięć. Gdy nadal nie pojawia się tętno, próbuj ratować tę osobę aż do przyjazdu karetki pogotowia.